Zapowiadałam, że w lipcu i sierpniu zajmiemy się blogiem eksperckim i najwyższy czas zacząć! Już 21 lipca widzimy się na webinarze, a dziś mam dla Was artykuł o tym, jak co mi dało prowadzenie bloga eksperckiego + KONKURS! Czytaj dalej! :)
Prowadzenie bloga eksperckiego
Blog ekspercki jest świetnym rozwiązaniem na to, aby budować markę osobistą, swój biznes online oraz zacząć sprzedawać swoje produkty w internecie. Dzięki temu, że blogujemy, jesteśmy w stanie znacznie więcej osiągnąć, możemy pokazać się od innej strony, a to wszystko sprawia, że łatwiej osiągniemy większy sukces przy tworzeniu naszego biznesu, naszego miejsca w sieci.
Co zmieniło blogowanie w moim życiu?
Bloga Jestem Interaktywna prowadzę od 2016 roku i od tej pory odwiedziło go w tej chwili ponad 40 tysięcy użytkowników miesięcznie. To 40 tysięcy osób, które chcą rozwijać swoje miejsce w sieci właśnie ze mną!
Dzięki prowadzeniu bloga zbudowałam swój wizerunek w sieci, poznałam wiele inspirujących osób, napisałam książkę "Bądź online", rozwinęłam biznes online i mogę działać na własnych warunkach.
Pracuję tak jak chcę!
Jeszcze kilka lat temu jak zaczynałam blogować, to blogowanie było połączone z pracą freelancerki i tworzeniem stron internetowych. To, że pracowałam online, dało mi taką wolność tego, że mogłam pracować, kiedy chcę i gdzie chcę!

Mogę się przeprowadzić na dwa miesiące do mojej mamy, która ma działkę nad jeziorem i pracować właśnie z takiego otoczenia przyrody. To mi dało blogowanie, że rzeczywiście mogę pracować tak, jak chcę. Jeśli chcę robić jakąś większą kampanię blogową, to mogę to zaplanować w takim miesiącu, w jakim mi to odpowiada. Nie ma jakiegoś szefa stojącego nade mną który mówi, że muszę to zrobić tak, a nie inaczej.
Pogodzenie pracy z macierzyństwem

Jestem świeżo upieczoną mamą małej Agusi, która w tej chwili ma 8 miesięcy. Dzięki temu, że pracuję tak, a nie inaczej, tak jak chcę to mogłam zwolnić trochę swoją pracę w okresie, kiedy powiększyła się nasza rodzinka i pracować, wtedy kiedy mogę, czyli na przykład na drzemkach Agusi. Jest to dosyć niestandardowa rzecz, bo codziennie ta drzemka może być w różnym czasie, a ja mogę pracować właśnie wtedy kiedy mi to odpowiada.
Wolność

I to mi dał też blog to, że jakiś konkretny klient czy szef nie czeka na pracę o konkretnej godzinie, konkretnym czasie tylko to ja ustalam, kiedy mam czas na to, żeby zacząć pracować i niezależnie od tego, czy to będzie nad morzem, w ogrodzie, nad jeziorem czy w zaciszu domowym, czy na drzemkach Agusi ja o tym decyduje i to mi dało także blogowanie. Aktualnie pracuje po około 1-2h dziennie i to też jest w porządku i okazuje się, że efekty finansowe nie kuleją, wręcz przeciwnie są z miesiąca na miesiąc coraz lepsze!
Pozycja eksperta
Kiedy zakładałam bloga, nawet nie spodziewałam się, dokąd może mnie to zanieść a teraz po niecałych pięciu latach blogowania mam na swoim koncie takie doświadczenia jak: występowanie przed publiką prawie 1000 osób, czy różnych konferencjach branżowych.

Prowadziłam wiele warsztatów, występowałam w radiu, telewizji, pisałam artykuły do prasy branżowej, a nawet stanęłam nawet na czerwonym dywanie. WOW, w życiu bym się nie spodziewała!
Rankingi blogerów
Byłam finalistką w konkursie Bizneswoman Roku prowadzony przez Sukces Pisany Szminką - znalazłam się w tym konkursie obok Anny Lewandowskiej. Oprócz tego byłam wielokrotnie wyróżniana w rankingu najbardziej wpływowych blogerów w Polsce, w Top 20 najbardziej wpływowych blogerów.
Publikacje

Moje publikacje są w licznych gazetach, a oprócz tego wydałam własną książkę “Bądź online: Twoja mocna strona” o tym, jak skutecznie stworzyć stronę internetową z blogiem, aby pozyskiwać klientów online.

Gdyby nie blogowanie, gdyby nie założenie kilka lat temu własnego bloga, w życiu bym tego nie osiągnęła. Dlatego, jeśli zastanawiasz się, czy warto w Twoim przypadku takiego bloga branżowego stworzyć, to na swoim przykładzie mogę Ci powiedzieć TAK, warto.
Dochodowy biznes online
Gdyby nie to, że te kilka lat temu postanowiłam założyć bloga, w życiu nie byłabym w tym miejscu, w którym jestem w tej chwili. Jeśli masz biznes online lub chcesz go prowadzić np. przechodząc z etatu na własną działalność, to prowadzenie bloga eksperckiego przybliży Cię do większej ilości klientów, zwiększania zarobków, oszczędności czasu i wymarzonej pracy na własnych warunkach.
Tylko 2 godziny dziennie
Ja na przykład w tej chwili przy małej Agusi pracuję maksymalnie dwie godziny dziennie. Natomiast okazuje się też, że nie miałam wyższych zarobków w życiu, niż w tej chwili, czyli poświęcając raptem 2 godziny! Więc jeśli też na takiej wolności Ci zależy, jeśli też chcesz działać w sieci na swoich warunkach, to blog ekspercki może być drogą ku temu, żeby te Twoje cele, marzenia się spełniły.
Jakie są Twoje największe wyzwania, bolączki lub problemy związane z prowadzeniem bloga?
Magda
Cześć!
Już na początku uprzedzam – warto pójść po szklankę wody lub herbatę… To będzie długa odpowiedź.
„Jakie są moje największe wyzwania, bolączki lub problemy związane z prowadzeniem bloga?”
Oj, żeby on chociaż już istniał!
Kiedyś prowadziłam bloga (ach te gimnazjalne i licealne czasy). Czy eksperckiego? Haha… zdecydowanie nie. Wtedy byłam skupiona na kosmetykach i sporcie. Chciałam zostać blogerką, która nie nadążałaby odpisywać na komentarze pod najnowszym postem, a firmy waliłyby drzwiami i oknami, żeby móc się zareklamować i podjąć współpracę. Co z tego wyszło? Niewiele… Co prawda ilość komentarzy rosła, nawet później chciałam przenieść bloga na WordPress, co w zasadzie okazało się klapą, bo zbiegło się z moim wielkim olśnieniem „Co ty robisz, przecież nie do końca to czujesz, zaczynasz pisać posty odruchowo, nie sprawia to takiej frajdy jak kiedyś” – i tak, przyznam, że taka była prawda. Chyba dorosłam. Przyszły studia i mocno zweryfikowały na co czas jest, na co go nie ma, a jednocześnie zmieniło się moje podejście do tej tematyki. Będę bardzo szczera – blog stał się balastem. Zamknęłam go i poczułam ulgę.
A jak jest teraz, po kilku latach? Teraz wiem, co chciałabym robić. Blog wiązałby się z moim zawodem. Na samą myśl czuję dreszczyk emocji i lekki stres, co podobno świadczy dodatkowo o tym, że to jest to „coś” (OBY). Mam mnóstwo pomysłów, nawet mniej więcej wiem jak miałaby wizualnie wyglądać strona. Wiem, że są chętni, aby coś takiego czytać. Wiem, że mój pomysł spotyka się z entuzjazmem i z reguły te osoby trzymają kciuki i wręcz popychają do przodu, żeby już, teraz, zaraz zacząć działać. Ktoś by powiedział: „no dobrze, to w czym problem? Też nie jesteś przekonana czy o co ci chodzi?”. Moja odpowiedź brzmi: „NIE”:
NIE – nie mam wątpliwości, że będzie to wartościowe.
NIE – nie obawiam się o stronę, bo po pierwsze trafiłam na Ciebie – Interaktywną oraz mam „pod ręką” informatyka.
NIE – nie obawiam się o regularność, bo jestem typem zadaniowca i do wszystkiego mam harmonogram i plan.
NIE – nie boję się o aspekty graficzne i przygotowanie materiałów, bo ogarniam fotografię i grafikę.
NIE – nie obawiam się o pieniądze, bo początkowo nie taki będzie cel.
NIE – nie obawiam się o to, że zabraknie mi pomysłów, bo mam już zapisanych ich tyle w moim Google Keep, że spokojnie starczy na rok
NIE – nie obawiam się o SEO, bo przecież są materiały m.in. u Ciebie.
NO WIĘC CO?
STRACH. Strach taki, że mam wrażenie, że stoję jak słup soli. Strach, o którym myślałam, że mnie nie spotka. Przecież prowadziłam już bloga… Życie pisze różne scenariusze. Zostałam postawiona pod ścianą i poniekąd przez wyborem „wóz albo przewóz”, musiałam odpowiedzieć sobie na pytanie „co teraz?”. Pierwsza myśl: „Ruszam z blogiem.”. Druga: „Co pomyślą inni? Czy ja się nadaje? A kto w ogóle przyjdzie, żeby to przeczytać czy pobrać .PDF? Komu to potrzebne? Przecież jak zrobię grupę i live’a to siara, bo pewnie nikt nie przyjdzie…” I tak cała wiązanka. Myślę, że nie jestem w tym osamotniona.
Oczywiście jest to do przepracowania. Myślę, że książka tym bardziej upewni mnie w tym, że będę mieć dużo rzeczy lepiej przemyślane, nabiorę pewności w tym co robię, a może bardziej w tym, jak to robię.
Tak czy owak trzymam kciuki za wszystkie te osoby, które czują podobnie! <3
Gabi
Moim największym problemem, jeśli chodzi o blogowanie eksperckie, jest to, że … nie czuję się ekspertem. Mam wiedzę na parę tematów, miłość do nauki, jakieś doświadczenia. Ale w metryce 23 lata, brak zawodowych czy naukowych sukcesów na koncie i czuję śmieszność, kiedy staram się postawić w roli eksperta. A niestety blogowanie z pozycji „ja też zaczynam , ale podzielę się tym, co wiem” nie jest już szczególnie potrzebne w blogosferze. Wiem, że mój content znacznie lepiej by „zażarł” np. na YT, ale to w blogach odnajduję większą wartość i prawdziwe miejsce na treść. Są dwa rozwiązania: albo nabiorę dystansu do eksperckości i nauczę się traktować ją z przymrużeniem oka, albo dam sobie czas na pozbieranie doświadczeń, z których to ulepię brakujący autorytet.
Zuza
Lepiej późno niż później! Z pisaniem bloga zwlekałam uwaga….aż 8 lat! To właśnie 8 lat temu po raz pierwszy pomyślałam o własnym Blogu. W tym czasie zdążyły pojawić się na świecie dwie, kolejne córeczki. Dzięki Tobie od miesiąca piszę, oczywiście w wordpressie:) sprawia mi to ogromnaMą przyjemność, ale przy trójce Maluchów (najmłodsza ma pół roku) jest nie lada wyzwaniem. Z czasem na pisanie jakoś sobie radzę. Nauczyłam się odpowiedniej organizacji. Problem pojawił się gdzie indziej. Chciałabym pozycjonować swój blog jako blog ekspercki. Wśród blogów parentingowych konkurencja jest większa niż kolejki po crocsy w Lidlu;) I dlatego to stanowi pewien problem,ale nie jedyny..oprócz tego,ze jestem mamą jestem dość wszechstronna- uznasz pewnie,ze to zaleta,ale nie do końca tak jest. Z wykształcenia jestem fizjoterapeutą, kosmetyczką i specjalistą od reklamy. Mam za sobą kursy stylizacji i kreowania wizerunku. Uwielbiam gotować i wymyślać nowe wariacje ma temat tradycyjnych przepisów. Trochę tego dużo,a „jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego”. Poszukuję swojego miejsca w sieci i chciałabym pozycjonować swoją markę ekspercką, tylko jaką? O to jest pytanie!